Dominika z Jurkowa:
"Od początku wiedziałam, że to nie będzie dobry związek. Konflikt pojawił
się już na początku. Darek uważał, że ubieram się zbyt ponętnie i tym
samym zwracam na siebie wagę wszystkich facetów. Ja jednak lubiłam seksowne
ciuchy i zupełnie nie rozumiałam, dlaczego nie mogę ich ubierać. Nie
lubiłam, gdy ktoś ograniczał moją wolność. Chciałam zakończyć szybko
ten związek. Konflikt stał się zbyt poważny. Darek zachowywał się jak
obłąkany. Zerwałam z nim, ale on nie mógł się pogodzić z tym, że chcę
go rzucić. Błagał mnie o to, byśmy ciągnęli ten związek. Konflikt ten
był jednorazowy – przekonywał mnie Darek. Zależało mi na nim, ale skoro
był taki zaborczy, nie chciałam się bardziej angażować i szybko to
skończyć. Postanowiłam jednak dać mu jeszcze jedną szansę. Na początku
wszystko było w porządku. Jednak na jednej z imprez, Darek dał się znowu
poznać jako mężczyzna okropnie zazdrosny. Zatańczyłam raz z moim dobrym
przyjacielem. Darek zrobił wielką scenę i powiedział, że natychmiast
wychodzimy. Po tym incydencie powiedziałam, że to już na pewno koniec. Darek
powiedział, że jak go rzucę to popełni samobójstwo. Wystraszyłam się. Nie
wiedziałam co robić. Przecież to nie jest związek! Konflikt uczuć, jaki
pojawił się we mnie, nie pozwalał mi spać. Postanowiłam skorzystać z
pomocy internetowego doradztwa. Weszłam na stronę viversum.pl. Rozmawiałam ze
specjalistami tego portalu i naprawdę wiele mi pomogli. Odbyłam poważną
rozmowę z Darkiem, skończyłam z nim i powiedziałam, że powinien odwiedzić
lekarza. Byłam stanowcza, ale doradcy viversum wytłumaczyli jak rozmawiać, by
nie pogarszać sytuacji. Udało się. Jestem wolna. Dzięki viversum"







