Ola z Tarnowa:
"Nie wiem co by było, gdyby nie przyjaciele. Wiem, że tych prawdziwych
naprawdę poznaje się w biedzie. Przekonałam się o tym już nie raz. Nie wiem
co bym zrobiła, gdyby nie ich zaangażowanie, wytrwałość i wielka pomoc.
Ostatnio jedna przyjaciółka pomogłam i wyjść z dołka po rozstaniu z
chłopakiem. Myślałam, że Kacper to ten jeden, jedyny. Niestety, pomyliłam
się. Naprawdę zawiódł mnie. Gdy zaczęliśmy się spotykać obiecał mi, że
skończy z narkotykami. Jednak przez cały rok, kiedy byliśmy razem on
oszukiwał mnie i brał. Nie mogłam tego znieść, gdy się dowiedziałam.
Miałam małą iskierkę nadziei, że to nieprawda. Byłam przecież pewna, że
Kacper nigdy by mnie nie oszukał. Po rozstaniu z nim długo nie mogłam dojść
do siebie. Na duchu podtrzymywała mnie moja ukochana Kasi. Podpowiedziała, że
najlepsza byłaby rozmowa, a przeprowadzić ją miałaby… wróżka.
Przyjaciółka była pewna, że w taki właśnie sposób otrzymam odpowiednią
pomoc. Zastanawiałam się nad tym. Właściwie po co mi wróżka?
Przyjaciółka mi wystarczy – byłam pewna. Ale było ze mną coraz gorzej. W
końcu Kasia kategorycznie zapowiedziała, że czas zabierać się za to.
Weszła na stronę internetową o interesującej i dość tajemniczej nazwie
viversum.pl. Rzeczywiście, zaobserwowałam, że pomocy udzielała tutaj
niejedna wróżka. Przyjaciółka umówiła mi rozmowę z jedną z nich. To
była prawdziwa wróżka! Przyjaciółka, fachowiec i astrolog w jednym. Nie
mogłam uwierzyć w to, jak bardzo ta rozmowa podniosła mnie na duchu. Tak
bardzo się cieszę, że udało mi się wyjść z dołka. A przyczyniła się do
tego Kasia i viversum."







