Julia z Łomianek:
"Od pewnego czasu myślałam, że ciąży nade mną jakieś fatum. Nic mi nie
wychodziło. Co chwilę miałam jakiegoś pecha. Byłam pewna, że wszystko jest
napisane u góry i że nie da się tego zmienić. I tak żyłam w tym
przekonaniu, co chwilę się w nim utwierdzając, myśląc że to wina moich
porażek. Na szczęście była obok moja najbliższa przyjaciółka Ania. Od
razu powiedziała, że niezbędny mi jest wróżbita. Przyjaciółka
przekonywała mnie, że rozmowa z nim wszystko mi wyjaśni i pozwoli zrozumieć
dlaczego spotyka mnie to wszystko. Wróżbita? Przyjaciółka totalnie mnie
zaskoczyła. Ale ufałam Ani i wiedziałam, że chce dla mnie jak najlepiej.
Dlatego weszłam na stronę internetową, którą mi poleciła. Było to
viversum.pl. Faktycznie, pracował tutaj udzielając porad ludziom niejeden
wróżbita. Przyjaciółka poleciła mi szczególnie jednego z nich, Pawła.
Sama wielokrotnie z nim rozmawiała i bardzo go zachwalała. Nie wahając się
długo, umówiłam się z nim na rozmowę. Szybko przekonałam się, że to
wspaniały człowiek i profesjonalny wróżbita. Przyjaciółka jak zawsze nie
myliła się. Rozmowa z nim uświadomiła mi, że moje ciągłe porażki
wynikają głównie z mojego podejścia do pewnych spraw i z mojego sposobu
myślenia. Powiedział, że jako człowiek cieszę się całkowitą wolnością.
Zatem to wszystko zależy ode mnie. Karty, którymi posługiwał się
wróżbita, mogły być tylko doradcą. Zrozumiałam, że wszystkie wyroki losu,
które niewątpliwie istnieją można przezwyciężać wolą, zaangażowaniem
oraz wytrwałością. Bo to jedna z łask, którą nam udzielono."







