Krystian z Krakowa:
"Stres w związku nigdy mnie nie dotyczył. Nie obawiałem się, że moje relacje
z Justyną mogą się pogorszyć. Była wspaniałą dziewczyną. Bardzo ją
kochałem i ona mnie także. Wiedziałem to. Moi przyjaciele wielokrotnie
żalili się na stres w związku, powodowany dużym zapracowaniem, brakiem czasu
dla drugiej osoby, a czasem nawet zdradą jednego z partnerów. Ja wiedziałem,
że mnie i Justynce to nie grozi. Byliśmy zagrani i zawsze dobrze się
dogadywaliśmy. Pewnego dnia jednak czar prysł. Justyna dostała propozycję
pracy w Warszawie. Mnie nie mieściło to się w głowie, aby miała tam
pracować. Przecież mieszkaliśmy w Krakowie, przeprowadzka nie wchodziło w
grę. Wtedy dowiedziałem się co to jest stres w związku. Prosiłem Justynę,
aby odrzuciła tę pracę. Jeżeli przyjęłaby tę propozycję, widzielibyśmy
się zaledwie dzień lub dwa w tygodniu. Justyna twierdziła, że hamuję jej
karierę, a to stanowisko to dla niej wielka szansa. Prosiła, żebyśmy się
tam przeprowadzili. Ja miałem dobre stanowisko w Krakowie, poza tym nie
mieliśmy w stolicy mieszkania ani znajomości. Uważałem to za zbyt radykalny
krok. Widziałem, że dla Justynie także nie służy ten stres w związku.
Chodziła podenerwowana i ciągle miała jakieś problemy. Stwierdziłem, że
musi być jakieś rozwiązanie tej sytuacji. Postanowiłem poszukać pomocy w
Internecie. Na początku byłem sceptycznie nastawiony do serwisu viversum,
jednak w końcu zdecydowałem się porozmawiać z doradcą. Okazało się, że
stres w związku to jego specjalność. Pomógł nam. Wiele zrozumiałem.
Postanowiliśmy wszystko pogodzić. Justyna pracuje w stolicy, niedługo się do
niej przeprowadzam, znalazłem tam dobre stanowisko. Viversum naprawdę nam
pomogło. Jesteśmy szczęśliwi."







