Jagoda z Wałbrzycha:
"Kochałam Kacpra nad życie. To prawda, czasem się kłóciliśmy, jednak
chciałam z nim być, a on ze mną. Mimo wszystko tworzyliśmy zgraną parę.
Planowaliśmy ślub. Nie wyobrażałam sobie życia bez niego. Rok temu mój
narzeczony zginął w wypadku samochodowym. Po jego śmierci byłam tak bardzo
samotna… Nie mogłam sobie poradzić. Wiedziałam, że nigdy nie pokocham
nikogo innego. Chciałam być samotna. Bez Kacpra nie mogłam być szczęśliwa.
Przyjaciele i rodzina martwili się o mnie. Szczególnie mama, z którą miałam
bardzo dobry kontakt. Widziała, że spędzam czas sama. Nie chciała, żebym
była samotna. Nikt tego nie chciał. Tylko ja sama. Pierwsze pół roku po jego
śmierci było koszmarem. Straciłam pracę, ponieważ nie wychodziłam z domu.
Nic mnie nie obchodziło. Stwierdziłam, że będę samotna do końca życia i
już nigdy nie będę żyć normalnie. Moja mama nie chciała na to pozwolić.
Czasem korzystała z portalu viversum.pl. To tam postanowiła poszukać dla mnie
pomocy. Dzisiaj z perspektywy czasu jestem jej tak bardzo wdzięczna. Po jakimś
czasie zrozumiałam, że nie mogę być samotna do końca życia. Człowiek to
przecież zwierzę stadne i nie może non stop przebywać sam. Doradcy viversum
pokierowali moją mama. Dzięki temu wiedziała jak rozmawiać z tak bardzo
zrozpaczoną osobą, jaką wtedy byłam. Zaczęłam się otwierać, oswajać z
normalną rzeczywistością. Po pół roku wychodziłam już z domu. Czasem
widywałam się z moją przyjaciółką Kasią. Było coraz lepiej. Dzisiaj
minął już rok od tragicznej śmierci Kacpra. Żyję normalnie. Mam nową
pracę, wynajmuję mieszkanie, czasem idę na jakąś imprezę. Nigdy nie
zapomnę Kacpra, ale wiem że on chciałby żebym żyła normalnie. Dziękuję
ci mamo i dziękuję viversum."







