Daria z Barlinka:
"Moja córka wiele przeszła z mężczyznami w swoim życiu. Z Pawłem była w
związku dwa lata. W końcu ten zostawił ją i wyjechał za granicę. Chciała
ratować miłość, ale nic z tego. Prosiłam ją wtedy, żeby zachowała jakiś
honor. Tłumaczyłam, że wszystko będzie dobrze, że pozna kogoś innego.
Potem Michał. Zdradził i porzucił. Czy chciała i tutaj ratować miłość?
Nie. Była totalnie zdruzgotana. Bardzo jej współczułam. To naprawdę
fantastyczna dziewczyna. Dlatego, gdy poznała Piotra, to trzymałam za nią
kciuki z całej siły. Wiedziałam, że musi być dobrze. I na początku było.
Po paru miesiącach jednak zauważyłam, że coś jest między nimi nie tak.
Kłócili się. Chciałam ratować miłość. Wiedziałam, że to prawdziwe
uczucie. Moja przyjaciółka dziwiła mi się: ratować miłość? Chyba
zwariowałaś! – mówiła. Ja jednak wierzyłam, że wszystko będzie między
nimi jak najlepiej. Ale wszystko tak jakby miało się skończyć. Postanowiłam
nie odpuszczać. Zaczęłam szukać pomocy w Internecie. Często spędzałam
czas w sieci i doskonale wiedziałam, że tam można znaleźć dzisiaj wszystko.
Dlatego też wpisałam w internetową wyszukiwarkę słowa ratować miłość. W
ten oto sposób trafiłam na fantastyczną stronę internetową – viversum.pl.
Wiedziałam, że tutaj znajdę pomoc. I nie pomyliłam się. Doradcy powiedzieli
co robić i jak rozmawiać z dziećmi. Było tak jak mówiłam – kłótnie
były zupełnie niepotrzebne. Ich łączy prawdziwe uczucie. I niech tak
pozostanie. Chciałabym żeby moja córka była najszczęśliwsza na świecie. I
na pewno tak właśnie będzie."







