Dorota z Krzyża:
"Kiedy ktoś mówił mi, że nie może poradzić sobie z własnym strachem,
właściwie ciężko mi było w to uwierzyć. Właściwie nie uważałam się za
szczególnie odważną osobę, ale pokonanie strachu nie wydawało mi się
niczym trudnym. Do czasu. Może wydać się to komuś dziwne, ale do czasu aż
zaczęłam pracować w biurze, właściwie nie jeździłam windą – a kiedy
wsiadłam do niej pierwszy raz, nagle ogarnął mnie przeraźliwy strach,
zaczęło mi się robić duszno, miałam ochotę wrzeszczeć i natychmiast
wysiąść z tego ciasnego pudełka. Słowo klaustrofobia, które do tej pory
było tylko abstrakcyjnym pojęciem, okazało się być moim realnym problemem.
Od tej pory trzymałam się z daleka od wind i wszelkich ciasnych pomieszczeń.
Okazało się, że ja, która pokonanie strachu uważałam za błahostkę, nie
potrafiłam sobie poradzić z własną fobią. Pokonanie strachu było dla mnie
zbyt trudne – ale miałam świadomość, że muszę sobie z nim w końcu
poradzić – bo ileż można wytrzymać, wchodząc codziennie po schodach na
szóste piętro? Któregoś dnia, przeglądając strony internetowe w
poszukiwaniu wskazówek dotyczących przezwyciężenia klaustrofobii, trafiłam
na stronę viversum.pl. Niewiele myśląc, zadzwoniłam do jednego z doradców,
aby porozmawiać o moim problemie. Przekonałam się, że pokonanie strachu,
mimo że trudne i wymagające wiele czasu, poświęcenia i cierpliwości, nie
jest niemożliwe – i w końcu poradziłam sobie z klaustrofobią dzięki
doradcy z viversum.pl. Teraz klaustrofobia nie stanowi dla mnie żadnego
problemu."







