Ula z Poznania:
"To była prawdziwa magia. Poznaliśmy się rok temu. Na początku nie zwracałam
w ogóle uwagi na Adama. Wydawał mi się kolejny przystojnym kolesiem, któremu
wydaje się, że jest najcudowniejszy na świecie. Szybko jednak zorientowałam
się, że Adam jest jednak inny niż wszyscy inni. To naprawdę była magia.
Uczucie wybuchło bardzo szybko. Czułam się wspaniale. Miałam nadzieję, że
ta magia będzie trwała całe życie. Tak bardzo go kochałam. Chciałam z nim
być przez całe życie. Po kilku miesiącach jednak coś zaczęło się psuć.
Z mojej strony uczucie i zaangażowanie wciąż było takie samo. Widziałam
jednak, że Adam jest jakiś dziwny. Podpytywałam co się stało, ale nie
chciał mi powiedzieć. Zadawałam sobie wtedy bez końca pytanie: kończy się
już nasza magia? Czy rzeczywiście było to tylko kilka cudownych miesięcy?
Tak bardzo nie chciałam, aby to się skończyło. W końcu Adam powiedział o
co chodzi. Okazało się, że jest bardzo chory. Nie mogłam w to uwierzyć. Ta
wiadomość była chyba jeszcze gorsza niż ta, gdybym usłyszała, że Adam ma
inną kobietę. Powiedziałam mu, że zawsze będę przy nim, że bardzo go
kocham, że zawsze będę go wspierać. Nie dawałam po sobie poznać, że i ja
nie mogę sobie z tym wszystkim poradzić. Moja przyjaciółka poleciła mi
wtedy stronę internetową viversum.pl. Powiedziała, że tutaj na pewno uzyskam
pomoc. Weszłam pod ten adres i zdecydowałam się bez chwili zawahania na
rozmowę z doradcą. Otrzymałam odpowiednie porady, jak rozmawiać z Adamem,
jak go wspierać, co robić, aby miał siły do walki z chorobą. Pomogłam
Adamowi. Wiem to na pewno. Staje na nogi, jestem pewna że na pewno
wyzdrowieję. I niech magia trwa nadal…"







