Stefania z Legnicy:
"Bardzo czekałam na ten ślub. Wszystko dlatego, że naprawdę kochałam
Piotrka. Byliśmy razem od kilku lat i wiedziałam, że ten ślub to tak
naprawdę tylko formalność. Nic przecież nie może się zmienić. Od roku i
tak właściwie mieszkaliśmy razem, chociaż Piotrek bardzo często
wyjeżdżał w delegację. Powiedział jednak, że po ślubie postara się jak
najczęściej być w domu. Wiedziałam, że nas nigdy nie zniszczy żaden
małżeński kryzys. Małżeństwo z prawdziwego zdarzenia – o tym właśnie
marzyłam. Koleżanki mówiły mi jednak, że w końcu każdy związek zniszczy
albo zepsuje jakiś kryzys. Małżeństwo moje z Piotrkiem także. Nie
wierzyłam im jednak. Byłam pewna, że trafiłam na wspaniałego faceta, który
będzie się o mnie troszczył całe życie. Po ślubie jednak coś zaczęło
się psuć. Kryzys? Małżeństwo chyba rzeczywiście jest instytucją, której
nie warto się poświęcać. Ale nie mogłam uwierzyć, że między nami także
jest źle. Musiałam z tym walczyć. Nie mogłam przecież pozwolić, abyśmy
zepsuli pomiędzy nami tak wspaniałe relacje. Zaczęłam szukać pomocy w
Internecie. Na początek skorzystałam z internetowej wyszukiwarki. I po prostu
wpisałam tam hasło kryzys małżeństwo. Tak właśnie trafiłam na serwis
internetowy viversum.pl. Wiedziałam, że tutaj mogę uzyskać pomoc. Czułam
się tutaj naprawdę dobrze. Doradcy mieli wspaniałe podejście do ludzi.
Rozmowa z jednym z nich wiele mi dała. Nauczyłam się kompromisu, nauczyłam
się inaczej rozmawiać z Piotrem. I teraz wszystko zmierza ku lepszemu. Jestem
pewna, że będziemy bardzo udanym małżeństwem całe życie!"







