Marzena z Radomia:
"Babcia uwielbiała wróżenie, astrologię i tarot. Karty do wróżb znajdowały
się u niej na głównym miejscu na stoliczku nocnym. Najczęściej widziałam
ją właśnie kiedy stawiała karty. Jej ukochane, magiczne karty do wróżb
były tylko jej. Nikt nie mógł ich dotykać. Gdy byłam mała właśnie te
karty do wróżb postrzegałam jako przedmiot do zabawy. Denerwowałam się, że
babcia nie pozwala mi się nimi bawić. Ale szanowałam to, co mówi, ponieważ
babcia zawsze była dla mnie ogromnym autorytetem. Z czasem, gdy dorastałam,
zaczęłam postrzegać pasję babci zupełnie w innym świetle. Zrozumiałam,
że to coś niezwykłego. Astrologia i karty do wróżb zaczęły naprawdę mnie
interesować. Powiedziałam o tym babci, która była już starszą kobieta, ale
wciąż świadomą swojej pasji. Wiedziała wiele o astrologii. Pomału
wtajemniczała mnie w to wszystko. Niestety, pewnego majowego dnia zmarła, a ja
załamałam się. Bardzo brakowało mi mojej ukochanej babci. Z drugiej strony w
pewnym momencie zdałam sobie sprawę z tego, że będę musiała przerwać
pasjonowanie się astrologią, tarotem, analizą snów i tak dalej. Kto będzie
mi o tym opowiadał i wtajemniczał mnie w to wszystko? Byłam załamana.
Wzięłam karty do wróżb i położyłam je u siebie w pokoju w widocznym
miejscu. Chciałam by teraz były one moim talizmanem. W końcu postanowiłam
nie poddawać się. Pomyślałam, że w Internecie znajdę to czego szukam.
Odnalazłam portal internetowy viversum.pl. Tutaj pomógł mi niejeden doradca.
Mogłam rozwijać swoje pasje i jednocześnie uzyskać pomoc w codziennych
problemach i przy podejmowaniu trudnych decyzji."







