Renata z Głogowa:
"Odkąd pamiętam moja mama przyjaźniła się z panią Lidką. Były wręcz
nierozłączne. Mieszkaliśmy blisko siebie, więc często mama mnie zabierała
do swojej przyjaciółki, albo pani Lidka przychodziła ze swoim synkiem do nas.
Lubiliśmy się z Arkiem, mimo sporej różnicy wieku, byłam od niego starsza o
jakieś osiem lat. Zawsze cieszyłam się, że mama ma bratnią duszę.
Szczególnie to doceniłam kiedy kilka lat temu w wypadku samochodowym zginął
mój ojciec. Było to dla nas bolesne, dla mamy szczególnie, która była z
ojcem bardzo związana. Pani Lidka była przy mamie zawsze. Kochałam ją jak
własną ciocię. Niestety, jedno wydarzenie popsuło relację pomiędzy nimi.
Pani Lidka i mama przestały się do siebie odzywać. Widziałam, że mamie
było to trudno znieść. Nagle zaczęło jej czegoś naprawdę brakować.
Postanowiłam pomóc znowu je pogodzić. Wiedziałam, że to prawdziwa
przyjaźń, której nie warto zaprzepaszczać. Stwierdziłam, że mamie
przydałaby się jasnowidzka. Przyjaciółka była dla mnie niemalże
najważniejsza, po co więc przez jedno, ta de facto głupie wydarzenie wszystko
psuć? Opowiedziałam mamie o tym, że jasnowidzka mogłaby pomóc jej odzyskać
przyjaciółkę. Z początku mama mnie wyśmiała. „Przyjaciółka?
Jasnowidzka? Przestań, to nie ma sensu” – mówiła. Ja jednak byłam
uparta. Postanowiłam poszukać pomocy w Internecie. Wpisałam w internetową
wyszukiwarkę słowa: „jasnowidzka przyjaciółka”. Tak trafiłam na portal
viversum. Widziałam, że doradzała tu niejedna jasnowidzka. Przyjaciółka
znowu będzie przy mamie – pomyślałam. I tak się stało! Mama przekonała
się do mojego pomysłu. Rozmowa z jasnowidzką pomogła nabrać jej wiary w
siebie. Skontaktowała się z panią Lidką. Dzisiaj znowu są przyjaciółkami.
Bardzo się cieszę."







