Bartek z Bolesławca:
"Byliśmy z Antkiem jak bracia. Poznaliśmy się w szkole podstawowej i odtąd
niemalże każdą chwilę spędzaliśmy razem. Nigdy nic nas nie poróżniło.
Obaj lubiliśmy ostrą muzykę, piłkę nożną i historię. Wiedzieliśmy, że
po liceum, także na studia pójdziemy razem. Niestety, kilkanaście lat
przyjaźni zepsuło się przez jedną, jedyną dziewczynę. Antek poznał Beatę
na weselu swojego kuzyna. Od razu mi ją przedstawił na jakiejś naszej
imprezie. Była ładna i miła, ale w ogóle mnie nie interesowała, ponieważ
wiedziałem, że Antek ma wobec niej jakiejś poważniejsze zamiary. Niestety,
na tej imprezie Beata zaczęła przystawiać się do mnie, mówiąc jak bardzo
jej się podobam. Antek powiedział wtedy, że już nigdy się do mnie nie
odezwie. Nie chciał zupełnie słuchać moich tłumaczeń. Minęło pół roku.
Zobaczyłem wtedy na necie ogłoszenie o treści: „jasnowidzka przyjaciel”.
Kliknąłem automatycznie. Tak trafiłem na portal viversum. Pracowała tu
niejedna jasnowidzka. Przyjaciel to jedna z najważniejszych osób w życiu –
przeczytałem takie zdanie na tym portalu i dotarło do mnie jak wielka jest to
prawda. Stwierdziłem, że na pewno jest w stanie mi pomóc jakaś jasnowidzka.
Przyjaciel to przyjaciel, nie można z niego zrezygnować. Rzeczywiście, bardzo
pomocna okazała się dla mnie jedna jasnowidzka. Przyjaciel czeka na
wiadomość od Ciebie, sam obawia się odezwać pierwszy – powiedziała. Tylko
czekałem na takie słowa. Zadzwoniłem do Antka. Spotkaliśmy się. Dzisiaj
znowu się przyjaźnimy. Jestem szczęśliwy, że nie poróżniliśmy się na
całe życie. To wszystko dzięki viversum. Tak bardzo się cieszę, że
odnalazłem ten portal w odpowiednim czasie."







