Paula z Radomska:
"Byliśmy z Pawłem bardzo udaną parą. Bynajmniej ja nas za takową uważałam.
Nasi znajomi zresztą także. Przyjaciółki zazdrościły mi „takiego
faceta”. Faktycznie. Paweł zawsze był szarmancki, kulturalny i wszystkie
kobiety zawsze były nim zauroczone. Po trzech latach naszego związku Paweł
zdradzał mnie. Trwał w swoim romansie z przyjaciółką z liceum kilka
miesięcy. Nie wiedziałam o tym. Dowiedziałam się, można powiedzieć, w
standardowym momencie. Wróciłam z pracy i zastałam Pawła z łóżku z
Kamilą. Kazałam mu się wyprowadzić od razu. Nie słuchałam jego ani jej. Od
tego czasu postanowiłam sobie, że muszę o nim zapomnieć. Bolało. Nie
mogłam przeżyć jego zdrady. Byłam zawsze pewna, że znam go na wylot. Ale
jak się okazało, było inaczej. Paweł jednak chciał wrócić. Przepraszał,
obiecywał poprawę itd. Ja byłam nieugięta. Tak mijały miesiące, a ja
wciąż nie potrafiłam o nim zapomnieć. A on dzwonił, przychodził, prosił i
przepraszał. Postanowiłam poszukać pomocy i doradzić się. Przyszła mi na
myśl znajoma mojej mamy – jasnowidzka. Partner to człowiek, któremu trzeba
ufać – byłam tego pewna. Dlatego udałam się do niej. Niestety nie mogłam
jej nigdy zastać. Wpisałam więc w internetową wyszukiwarkę słowa:
„jasnowidzka partner”. Wtedy trafiłam na portal viversum. Doradcą była tu
niejedna jasnowidzka. Partner był tutaj chyba tematem numer 1. Byłam więc
pewna, że dobrze trafiłam. Poradziłam się. „Karty mówią, że powinnaś
dać mu szansę” – powiedziała jasnowidzka „Partner to dla Ciebie
najważniejsza osoba, a właśnie on nią jest”. Uległam. Wróciłam do
Pawła. Minęło już sporo czasu. Jesteśmy naprawdę szczęśliwi. Wszystko
się zmieniło. Gdyby nie ta jasnowidzka, nie zaufałabym mu znowu. Warto
wybaczać."







