Dominika z Gorzowa:
"Kiedyś histeria była nieodłączną częścią mojego życia. Płakałam o
wszystko. O to, że po raz kolejny zbiłam talerz, że nie ma prądu, a ja mam
do napisania ważny referat i także wtedy, kiedy dostałam trójkę w szkole. I
nie była to tylko chwilowa histeria. Kiedy mnie dopadała, trwała bardzo
długo. Krzyczałam, zalewałam się łzami i nie chciałam wówczas z nikim
rozmawiać. Ta moja wieczna histeria powodowała, że wielu ludzi odwracało
się ode mnie. Tak było z moim bratem, który chciał mi wielokrotnie pomóc,
ale ja go odrzuciłam. Tak było z Radkiem, moim przyjacielem, który był przy
mnie na dobre i na złe, ale w końcu z mojej winy odszedł. Wiedziałam, że
powinnam to przerwać. Zdawałam sobie sprawę z tego, że okropna histeria
niszczy życie mnie i moim bliskim. Nie potrafiłam jednak na tym zapanować.
Kiedy po raz kolejny uciekł mi autobus, znowu wpadłam w furię. Tym razem
powiedziałam sobie „dość!” Muszę z tym skończyć. Wstydziłam się
jednak udać do psychologa. Postanowiłam poszukać pomocy w Internecie. Byłam
pewna, że istnieją jakieś portale, które oferują pomoc ludziom w takich
sytuacjach. I nie myliłam się. Wpisałam w internetową wyszukiwarkę słowa
„histeria pomoc”. I tak trafiłam na portal viversum.pl. Rozmowa z doradcą
przez telefon pomogła mi wiele zrozumieć. Od tego czasu bardziej panuję nad
sobą, radzę sobie też nawet z najbardziej skrajnymi emocjami. Jestem pewna,
że będzie coraz lepiej! Będę walczyć i zabiegać o to, aby wreszcie
prowadzić normalne życie. Jestem pewna, że mi się uda."







