Elżbieta z Wronek:
"Marek zawrócił mi w głowie, gdy miałam osiemnaście lat. Jako młoda,
głupiutka dziewczyna nie spodziewałam się jaka przyszłość czeka mnie z tym
człowiekiem. Zaszłam w ciążę po kilku miesiącach naszej znajomości.
Dlatego na szybko organizowany był ślub. Z jednej strony byłam zmartwiona
tym, że nie pójdę na studia, a z drugiej myślałam, że złapałam Pana Boga
za nogi. Wspaniały facet jako mąż, dziecko – czego chcieć więcej? Po
kilku miesiącach małżeństwa okazało się jednak jaki Marek jest naprawdę.
Był dla mnie dobry przez kilka pierwszych dni po urodzeniu dziecka. Szybko
jednak przestał być cudownym tatusiem i mężem. Krzyczał na mnie,
awanturował się, kilka razy uderzył mnie. Na początku znosiłam to. Kiedyś
jednak przyjechała do mnie w odwiedziny mama i zobaczyła siniaki na twarzy i
na całym ciele. Rozpłakałam się i przyznałam do wszystkiego. To było
straszne. Mama wpadła w furię. Natychmiast kazała mi się pakować. Zabrała
mnie do domu. Marek szybko dowiedział się o tym i powiedział, że ma to
totalnie gdzieś. W ogóle nie zabiegał o mnie ani o naszego synka Pawełka.
Dlatego szybko zorientowałam się, że nie ma sensu dłużej tego ciągnąć.
Byłam załamana. Na szczęście w porę moja mama znalazła w Internecie
ogłoszenie pt.: doradca życiowy za darmo. Wiedziałam bardzo dobrze, że
istnieje coś takiego jak internetowe porady. Może i mnie jest w stanie pomóc
doradca życiowy za darmo? Spróbowałam. Rozmawiałam z doradcą. Pomógł
wiele mi zrozumieć. Dzięki niemu zrozumiałam, że teraz moją największą
miłością jest Pawełek. Nie wiem co by było, gdyby nie mam i nie
ogłoszenie: doradca życiowy za darmo. Jestem pewna, że właśnie gdyby nie
doradca życiowy za darmo to dzisiaj byłabym w depresji."







